Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Zasiadka z namiotem

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowy post

    Zasiadka z namiotem

    Witam Serdecznie.
    Chciałbym w tym roku zacząć jeździć na dłuższe zasiadki z namiotem. Jak wygląda sprawa z legalnym rozkładaniem namiotu nad wodami PZW? Co do łowisk komercyjnych to wiadomo że właściciel musi wyrazić takową zgodę.
    Dziękuję za konkretne odpowiedzi.
    Pozdrawiam

    #2
    Chyba nie jest to uregulowane w należyty sposób. Jeśli masz łąkę to nie powinieneś mieć problemu. W lesie możesz trafić na leśnika oszołoma i mieć problem. Podobno pomaga namiot bez podłogi.

    Komentarz


      #3
      Wszystko rozbija się o zapis ustawowy- biwakowanie w lesie. Jak zwykle w naszym kraju ,jest możliwy do zinterpretowania w dowolny sposób przez kontrolującego.
      Swoją drogą, zapisy ustawowe nie obejmują zestawów włosowych- zestaw ma się kończyć haczykiem z przynętą, a na włosie tak już nie jest. Dokładnie w taki sam sposób zestaw helikopterowy nie kończy się przynętą a ciężarkiem- można się również przyczepić. Podobnie- łowienie na plastyki- bo to już nie jest grunt/spławik RAPR a na dwie wędki spinnigować nie można......
      Z tego co czytam po internetach, to uwolnienie regulacji PZW na szczeblu okręgowym spowodowało różne zasady wywózek- u mnie w kujpomie jest zapis, że można wywozić do 50m od stanowiska brzegowego, za każdym razem oznaczonym bojką. Za to nie ma nic o rzucie z ręki powyżej tej granicy.....
      Co kraj to obyczaj.

      Komentarz


        #4
        Ogólnie jest tak że namiot bez podłogi wedle prawa nie jest namiotem Druga kwestia o której napisał MaciejK, że przepisy zabraniają biwakowania w lesie chyba, że w miejscach wyznaczonych. Dlatego jesteśmy na przegranej pozycji przy konfrontacji ze strażnikiem leśnym...

        Komentarz


          #5
          Nie jesteś na przegranej pozycji o ile nie odwaliłeś czegoś oczywiście głupiego i zabronionego jak:
          - wjazd do lasu / przejazd przez las autem [najczęstszy podwód otrzymywania mandatów]
          - "burdel" na stanowisku gdzie łowisz [śmieci walające się dookoła]
          - ogień otwarty w odległości 100m od lasu [specjalnie pisze ogień otwarty bo to podciąga pod ten przepis nie tylko ognisko]
          - nie drzesz się jak opętany w amoku alkoholowym, ani nie walisz petardami po lesie
          - nie wyciąłeś stu letniego dęba na stanowisku bo Ci przeszkadzał, ani nie deptałeś w parku narodowym chronionych hiacyntów
          itp etc można jeszcze trochę powymieniać.

          Strażnicy leśni to też ludzie, nie daj oczywistego pretekstu a po konstruktywnej rozmowie [lub kłótni zależy jak leży] w większości przypadków będziesz mógł łapać dalej.
          Wiem mam kilka, jak nie kilkanaście takich rozmów za sobą w różnych miejscach.

          1. Nie biwakujesz łowiąc ryby. Mając zezwolenie na połów, nie naruszając żadnych przepisów o okresach ochronnych/porach/miejscach łowienia nie biwakujesz tylko dokonujesz połowu ryb który w większości wód PZW dozwolony jest w porze nocnej. Nie podciągniesz pod to przyczepy kempingowej ani innych namiotów z osobami nie mającymi zezwolenie [ nie łowiącymi]. Rozbijanie jakiś parawanów, zadaszeń między drzewami itp też odpada [kilka razy zwijaliśmy takie po uwagach strażników]
          2 Z tą ściągniętą podłogą to temat śliski. Niby bez podłogi to już nie namiot, ale tego nigdzie napisanego nie znajdziesz. Pozostaje Ci przy takiej linii obrony tylko "kategoryczne" odmawianie przyjęcia mandatu i dość niekulturalne stwierdzenie, że sprawa wyjaśni się w sądzie. W większości przypadków strażnik odpuści, a jak trafisz na wybitnie upartego służbiste sprawa powędruje do sądu i wtedy się dowiesz jak zdefiniowany jest "namiot" [ja jeszcze nigdy nie miałem przyjemności być w sądzie z tego tytułu].
          Rozsądniejszym wyjściem jest stosowanie w takich ultra ciężkich miejscówkach konstrukcji na bazie parasola. Wtedy nie rozwijasz podłogi i sprawa jest oczywista, sama konstrukcja wskazuje na to że jest to parasol i kropka. Jak masz Titana z Nasha to kłóć się też, że to parasol bo konstrukcja jest bardzo nietypowa [chociaż producent klasyfikuje go jako namiot].

          Bądź grzeczny, pełna kulturka, łap rybki i powinno być OK. A jak nie to zostaje namiot rozbić na kładce lub też ponton z zadaszeniem przycumowany do linii brzegowej [abo nocka pod chmurka w sezonie letnim].

          PS
          Pamiętaj jeżeli przyjmiesz mandat to przyznajesz się do winy i nie ma odwołania.

          PS 2
          Z tym zadaszonym pontonem to uważaj by na wodzie nie było ZP - zakazu połowu ryb z środków pływających bądź też całkowitego zakazu używania środków pływający [to jest inne niż to 1] bo wyłapiesz mandat za co innego niż namiot ;] . Chodź swoją droga jest kilka wymówek na ponton przy ZP.
          Ostatnio edytowany przez Krisu; 02.03.2020, 21:44.

          Komentarz

          Pracuję...
          X