Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

[STARE FORUM] Najprostszy sposób samodzielnego wykonania kulek (R) siewicz

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowy post

    [STARE FORUM] Najprostszy sposób samodzielnego wykonania kulek (R) siewicz

    AUTOR siewicz


    Najprostszy sposób samodzielnego wykonania kulek

    Dziś chciałbym Wam przedstawić najprostszy (i chyba najtańszy) sposób na wykonanie kulek proteinowych własnymi siłami. Myślę, że wielu początkującym adeptom przyda się taki przepis.

    Przepis na bazowy mix:

    50-60% zmielona, sucha psia karma
    40-50% mąki, ziarna i inne dodatki sypkie
    Ponadto potrzebne będą:
    jajka, aromat (flavour), odrobina oleju i opcjonalnie wszelkie inne dodatki typu aminokwasy, słodziki, 'apetyzery' itd itp

    Psia karma - ja używałem ostatnie najtańszej karmy wołowej firmy TiP (taka marka marketu Real) gdzie za 3kg zapłaciłem chyba 7zł bo akurat była promocja. Mielę przy użyciu metalowej maszynki do mielenia mięsa (takiej z lat 80-tych) - trochę czasu to zajmuje, dlatego ostatnio testuje inne metody mielenia, jak wpadnę na coś naprawdę warto polecenia, dopiszę w tym wątku.

    Mąki i inne ziarna - jeśli nie mamy nic innego pod ręką możemy dodać nawet najzwyklejszą mąkę tortową, ale polecam jednak nieco bardziej wzbogacać mix. Ja dodaję mieszankę mąki kukurydzianej i mleka w proszku. Równie dobrze można kombinować z mąką sojową, małym dodatkiem suszonej krwi, birdfood i praktycznie każdym innym składnikiem który przyjdzie nam do głowy lub który podpatrzymy w innych przepisach.

    Jajka - polecam dodawanie jajek z pokruszonymi skorupkami. Ja robię to tak, że wrzucam całe, nierozbite jajka do blendera i puszczam na wolne obroty - żeby jajka się przypadkiem nie ubiły na pianę

    Aromat - według uznania, dodam tylko, że na samym początku mojej przygody z 'kulaniem' stosowałem zwykłe aromaty do ciast i również udawało się złowić rybkę.

    Podsumowując podstawowy, najbardziej ekonomiczny suchy mix którego kwota wykonania może nie przekroczyć 15zł za 4-5kg wygląda tak:

    60% zmielonej psiej karmy
    40% zwykła mąka tortowa

    Mix którego ja ostatnio używam:

    50-60%* psiej karmy
    40-50%* mieszanka mąki kukurydzianej, mleka w proszku i mąki sojowej w równych proporcjach
    *wartości nie są stałe ponieważ nie odmierzam ich z aptekarską precyzją, a czasem kiedy się spieszę robię to po prostu 'na oko'

    Sposób przyrządzenia kulek:

    1) Mielimy karmę dla psów i mieszamy ją w odpowiednich proporcjach z innymi, sypkimi dodatkami.

    2) W osobnej misce mieszamy składniki płynne - tzn jajka, aromaty, odrobinę oleju (może być nawet zwykły roślinny, a może być taki stworzony specjalnie z myślą o robieniu kulek). Opcjonalnie inne składniki typu aminokwasy, słodziki itd. Tutaj uwaga: bierzmy pod uwagę ile mamy sypkiego miksu, żeby nie okazało się, że ciasto jest dalej za rzadkie, a my już nie mamy czego dosypać.

    3) Ważny etap, mający wpływ na rolowanie ciasta: do miski z płynnymi składnikami wsypujemy niewielką ilość sypkich składników i powoli dosypujemy cały czas mieszając, aż powstanie bardzo rzadka 'zupka' (powstały miks powinien być bardzo płynny). Taką 'zupkę' zostawimy na 10-15min w spokoju, żeby wszystkie składniki się przeszły.

    4) Po upływie 15min dosypujemy stopniowo resztę miksu sypkiego, cały czas mieszając lub na późniejszym etapie wyrabiając ciasto w rękach. Tutaj przyda się trochę cierpliwości. Im wolniej będziemy dodawali kolejne porcje sypkich składników, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że przesadzimy i ciasto nie będzie się chciało rolować.

    5) Kolejny ważny etap, mający wpływ na rolowanie ciasta: przygotowane ciasto zawijamy w folię do pakowania (lub wkładamy w woreczek) i odkładamy na 20min, aby ponownie wszystkie składniki się dobrze przeszły.

    6) Po 20 minutach wyjmujemy ciasto o rolujemy kulki. Tutaj metoda jest już dowolna i zależy od przyrządów które posiadamy. W ostateczności możemy rolować w rękach, ale na dłuższą metę nie polecam tej metody.

    7) Kulki wrzucamy do porządnie gotującej się wody (na dużym ogniu, im krócej kulka będzie się gotowała tym lepiej - mniej składników zapachowych 'ucieknie'). Do gotującej się wody można dodać aromatu którego użyliśmy do kulek. Po wypłynięciu kulek na powierzchnię gotujemy je jeszcze około minuty i wyjmujemy.

    Kulki suszymy - może być na ręczniku na podłodze, może być na specjalnych sitach lub koszach, w zależności kto dysponuje jakim sprzętem. Czas suszenia kulek to 24 - 48h (w awaryjnych sytuacjach można nawet łowić zaraz po ostygnięciu, ale trzeba się liczyć, że taka świeża kulka szybciej pracuje i częściej ją zmieniać). Ważna uwaga: nie próbujemy sztucznie przyśpieszyć suszenia kładąc je obok kaloryfera lub innego grzejnika, ponieważ wtedy kulki mogą pękać. Najlepiej suszyć w temperaturze 'pokojowej'

    9) Kulki można mrozić, wtedy do woreczka polecam wlać odrobinę aromatu i w takim woreczku zamrozić kulki.

    10) Rozmrażać kulki polecam na ręczniku, koszu lub sicie - kiedy je zostawimy w woreczku w którym mroziliśmy mogą załapać więcej wilgoci i szybciej się zepsuć. Próby przyśpieszania rozmrażania (podobnie jak przy suszeniu) mogą kończyć się pękaniem kulek.


    Wyżej przedstawiłem naprawdę podstawowy (bazowy) mix na który już można z sukcesami łowić. Polecam jednak eksperymentować na małych partiach kulek z różnymi innymi dodatkami, które później mogą stać się Waszym 'tajnym składnikiem'. Ja już próbowałem mielonej szproty, mielonej wątroby, aminokwasów dla kulturystów, odżywek białkowych dla kulturystów itd itp Można naprawdę puścić wodze fantazji.

    PS. W przyszłym tygodniu zdam relację foto z robienia kulek, która myślę, że rozwieje większość wątpliwości

    No i tak jak obiecałem wrzucam małą fotorelację z robienia małej porcji kulek Nie będę szczegółowo opisywał zdjęć, bo wyczerpujący opis znajduje się wyżej - to jest tylko uzupełnienie

    1) Miksowanie skorupek - robię to w takim mini blenderze. Jedno jajko wrzucam całe (żeby nie miksować samych skorupek), a resztę skorupek wrzucam już same (jajka wbiłem wcześniej do miski, do blendera poszły same skorupki). Ilość skorupek każdy powinien dobierać sam według upodobań. Mi szczerze mówiąc wyszło troszkę więcej niż początkowo chciałem Po lewej skorupki przed miksowaniem, po prawej zmiksowane (widać trochę na dnie).



    2) W lewej misce wszystkie składniki sypkie, w prawej wszystkie płynne.



    3) "Zupka" pozostawiona na 10-15min



    4) Gotowe ciasto



    5) Ciasto zawinięte w folię pozostawione na 20min



    6) Mój patent na robienie wałków - maszynka przyczepiona do kawałka starego blatu (specjalnie na tą okazję trzymam kawałek starego blatu w piwnicy ) + dopasowany o odpowiednio przycięty zwykły plastikowy lejek



    7) Pierwsze wałki gotowe do rolowania



    Pierwsze kuleczki (widać też odpady które oczywiście wracają z powrotem do maszynki)



    9) Pierwsze kuleczki w gotującej się wodzie (później wygląda ona znacznie gorzej, ale tak naprawdę im bardziej mętna tym lepsza - kulki nie tracą tyle aromatu podczas gotowania)


    10) Suszenie. Ja robię tak, że kulki najpierw trafiają na jedną suchą szmatkę, gdzie wstępnie schną 15-20min zaraz po wyjęciu z wody, a dopiero później na kolejną na której schną już do końca. Oczywiście należy pamiętać, żeby kilka razy dziennie je troszkę poobracać.
    Dodam jeszcze tylko, że kulki świeżo po wyjęciu z wody nie wyglądają zbyt imponująco - są trochę 'kluchowate', ale podczas suszenia nabierają odpowiednich kształtów i właściwości




    Mam nadzieję, że komuś przyda się ta fotorelacja
    Za jakiś czas wrzucę robinie pop-up'ów z korkiem.
    Karpiarze.pl

    #2
    AUTOR siewicz

    Dobra karma dla psów sama w sobie ma sporo białek, dlatego myślę, że to jedna z lepszych 'baz' do robienia swoich miksów (oczywiście poza typowo 'karpiowymi' składnikami ze sklepów wędkarskich).

    Właśnie szukałem sposobu na szybsze i mniej męczące mielenie karmy dla psów (jest to najbardziej czasochłonna rzecz przy tych kulkach) i znalazłem filmiki na których facet używa takiego stojącego blendera. Swojego nie będę katował bo mam w domu taki tańszy delikatny model nadający się w sumie tylko do mieszania płynów, ale zauważyłem że na allegro są blendery z opcją kruszenia lodu i taki powinien podołać spokojnie mam nadzieję, że zdążę się zaopatrzyć do przyszłego tygodnia.



    Największym atutem tych miksów (opartych o psią karmę) jest niewątpliwie koszt kulek. Dla osób które dobrze pokombinują (np jajka kupowane na fermach kurzych, tzw odpady - są to jajka które z uwagi na swoją niestandardową wielkość nie zostały dopuszczone do sprzedaży) cena 8-10kg kulek może zamknąć się w 50zł.


    Do tego wszystkiego co wyżej napisałem dodam najczęstsze błędy, które powodują, że kulki nie wychodzą takie jak powinny:

    1) Złe rolowanie się ciasta najczęściej wynika z tego, że nie pozostawiliśmy 'zupki' na 15 min lub ciasta w folii na 20 minut (patrz punkty 3 i 5 z pierwszego postu).

    2) Należy pamiętać, że zawsze osobno mieszamy składniki sypkie i osobno płynne i później stopniowo dodajemy sypkie do płynnych.

    3) W przypadku kiedy ciasto jest za mało tłuste dochodzi do sytuacji w której po bokach kulek tworzą się otwory (zostają wyrwane kawałki ciasta). Objawia się to też tym, że rollerze zostają przyklejone kawałki ciasta.

    4) Rozpadanie się kulek podczas rolowana może wynikać z tego, że użyliśmy zbyt dużo grubych nasion lub mąk (np gruby bird food).
    5) Kiedy kulki po gotowaniu praktycznie całkowicie tracą swój zapach oznaczać to może, że albo daliśmy za mało aromatu, albo za długo gotowaliśmy (pamiętajmy: gotujemy na dużym ogniu, im krócej tym lepiej). Warto też do gotującej się wody dolać aromatu oraz odrobinę do woreczka w którym będziemy przechowywali kulki.

    6) Pękanie podczas suszenia wynika najczęściej ze zbyt wysokiej temperatury w której suszymy (np w zimę zbyt blisko kaloryfera).

    7) Problem może sprawiać niewłaściwa średnica wałka który wkładamy do rollera. Zbyt mała - wychodzą jajeczka a nie kulki. Zbyt duża - wychodzą okręgi z dziurami w środku.




    Ponadto jeszcze kilka wskazówek które przychodzą mi na ten moment do głowy:

    - kulki zanętowe - polecam dodawać więcej grubych ziaren. Może być drobny kłopot z rolowaniem, ale szybciej pracują w łowisku. Ponadto dodatek mielonych prażonych konopi i betainy ułatwia trwanie i sprawia, że karpie chętniej pochłaniają większe ilości pokarmu.

    - pop up'y - do suchego miksu dodajemy starty lub zmielony korek (może być taki z wina, tylko polecam wyrzucić tą część najbardziej nasączoną winem, bo czasami mocno czuć alkoholem, co karpiom może nie odpowiadać - może ktoś zrobi testy ) lub zmielony lub starty styropian. Sam testów nie robiłem, ale podobno te z korkiem mają lepsze właściwości 'pływające'.
    Karpiarze.pl

    Komentarz

    Pracuję...
    X